AdSense



Nieudany upgrade WordPressa

Wczoraj wieczorem zabrałem się za długo odkładany upgrade WordPressa pod jednym z blogów. Upgrade malutki, z 3.0 do 3.01. Blog czasy świetności ma za sobą i obecnie 10 tys. odwiedzin miesięcznie zalicza, ale dość dużo wprowadzonych indywidualnych poprawek do kodu  i spora baza danych. Więc wykonanie upgrade odkładałem już dłuższy czas. w końcu się wziąłem i, jak to dotychczas robiłem uruchomiłem wtyczkę z automatycznym upgradem.

Oczywiście się wykaszaniło. W połowie operacji, już po zrzuceniu kopii bezpieczeństwa (nie jestem twardzielem i kopie robię) Worpress zaczął sypać komunikatami błędów w różnych liniach admin.php. A miało być tak pięknie i prosto; trochę poklikać i czekało ciepłe wyrko. Wykonałem kilka prób podmiany plików, w których były zgłaszane błędy, ale bez sukcesu. Wyrko wołało coraz głośniej, więc blog został na noc jako blank page ;] (ta, nawet ‘maintenance mode’ nie działał).

A rano:

  1. wejście na FTP i skopiowanie plików “.htacces” i “wp-config.php” oraz (z katalogu “wp-content”) katalogi “themes”, “plugins” i “uploads”. Z katalogów nie zrzucałem wszystkiego, a tylko ten temat i te pluginy, które aktualnie były wykorzystywane na blogu;
  2. do nazwy katalogu, w którym zainstalowany był aktualnie WordPress dodałem ’1′ i założyłem nowy o nazwie jak dotychczasowy (w razie gdyby potrzebne okazały się jeszcze jakieś pliki);
    Czytaj dalej… → Nieudany upgrade WordPressa

Nokia E51 Fatality

oj, było nieprzyjemnie. Mój telefon pokazał mi “Włączenie telefonu nie powiodło się. Skontaktuj się ze sprzedawcą “. A było to tak:

Dawno, dawno temu.. Jakoś tak w czerwcu na ekranie mojej Nokii E51 pojawiły się czarne plamki – ciekłe kryształki zrobiły się zbyt ciekłe. Na początku niespecjalnie mi to przeszkadzało, bo telefonu  używam do rozmów, a nie do patrzenia na ekran. Jednak w ciągu miesiąca plamki zrobiły się większe i rozlały dwiema liniami przez cała szerokość wyświetlacza. (Podobno to częsta przypadłość w tymchmodelach). To już było irytujące i źle wróżyło na przyszłość, więc postanowiłem oddać telefon do serwisu.

Po dwóch tygodniach wrócił. Z nowym wyświetlaczem, nowym przodem i kawałkiem tyłu (ofoliowana przednia szybka i obiektyw). Cool, uruchomiłem Nokia Suite i spróbowałem wgrać kopię wykonaną przed oddaniem aparatu do serwisu. Coś tam się wgrywało, telefon zapragnął się ponownie uruchomić i.. zonk.Włączenie telefonu nie powiodło się. Skontaktuj się ze sprzedawcą. Czyli przestało być cool. Znaczy co, mam znów człapać do serwisu i przez kolejne dwa tygodnia używać swój stary aparat?? Hm, od czego Google!
Czytaj dalej… → Nokia E51 Fatality

Wakacyjny wyjazd

Urlop minął jak bicza strzelił i czas na powrót wkroczyć w koleiny codziennego dnia pracy. Po urlopie pozostała opalenizna, mnóstwo przyjemnych wrażeń i.. sterta rachunków do wprowadzenia do programu, w którym prowadzę domowy bilans ;] Choć to już połowa wakacji, to wiele osób jeszcze przed wakacyjnymi wyjazdami. Tym z Was może przydadzą się poniższe pourlopowe spostrzeżenia i wnioski z wakacyjnego odpoczynku w słonecznej Italii.

  1. Transport. Tegoroczny urlop spędziłem w Genui. Wraz z żoną i dwójką dzieci wybraliśmy się do Włoch samochodem. Trasa wiodła przez Słowację, Austrię i całą szerokość Włoch. W drodze powrotnej z Włoch wyjechaliśmy najkrótszą drogą na północ, przy okazji przejeżdżając jeszcze przez Niemcy. Trasę wytyczyłem za pomocą Google Maps; wpisałem punkt startu i adres docelowy, a następnie, ?przeciągając myszą? wytyczoną trasę, lekko dostosowałem ją do własnych preferencji. Po drodze nie planowałem żadnych dłuższych postojów zatem Słowację (w większości) i Austrię (w całości) przejechaliśmy autostradami. Włochy od Udine do Genui również przejechałem autostradą, ale nie jest to tanie (ponad 30 Euro) i ma sens kiedy podróżujemy nocą. W drodze powrotnej przez Włochy jechaliśmy w dzień, omijając płatne drogi, dzięki temu mogliśmy zobaczyć piękne krajobrazy (np. Lago di Garda, okolone szczytami przepiękne jezioro ze ślicznymi willami, palmami, gajami oliwnymi i winnicami) oraz wjechać samochodem na wysokość 2211m n.p.m. Paliwo (diesel) zatankowałem do pełna na ostatniej stacji w Polsce (4,54 pln/l), potem tankowanie w Austrii (1,289 Eur/l). W drodze powrotnej, poza tankowaniem w Austrii, musiałem zatankować na Słowacji (1,140 Eur/l).
  2. Płatności. Jeśli tylko była taka możliwość płatności realizowałem za pomocą karty kredytowej. W niektórych sklepach nie było to możliwe, podobnie na lokalnych ryneczkach. Wówczas płaciłem gotówką wybieraną w razie potrzeby z najbliższego bankomatu dzięki kartom debetowym (korzystam z kart mBanku i Alior Banku więc nie ponosiłem żadnych dodatkowych opłat za wypłaty). Ciekawostką był dla mnie sposób płacenia za autostradę we Włoszech ? zjeżdżając z autostrady na bramce wsuwasz bilet otrzymany przy wjeździe, wkładasz kartę kredytową i bez żadnego Pinu dokonywane jest obciążenie karty. Teraz zatem czekam na zaksięgowanie wszystkich transakcji i za miesiąc zapłacę za wczasy, które już się skończyły. Doprawdy, nie rozumiem dlaczego wiele osób tak niechętnie odnosi się do korzystania z kart kredytowych. Przez całą podróż nie miałem przy sobie więcej niż 50 Euro gotówki, a po mieście poruszałem się z kilkunastoma Euro i którąś z kart.
  3. Ceny w Genui. Najpierw winietki ? 10-dniowa na Austrię kosztuje 7,90 Euro, a tygodniowa na Słowację to koszt 5,90 Euro (kupując je w Polsce zapłacimy dużo drożej). Dokładnych kosztów mieszkania nie znam gdyż korzystałem z gościnności przyjaciół, ale są to kwoty od 50 Euro za noc w hotelu do 400 Euro za miesiąc w wynajętym mieszkanku. Piwo w pubie kosztuje 6-10 Euro. Za to wino w sklepie od 2 Euro. Owoce na mercato od 1 (banany) do 3 (brzoskwinie) Euro za kilogram. Bułki kosztują ok 2?/kg, masło 1-2?, a wędliny (przepyszne dojrzewające szynki) od 6-13 Eur/kg. 90-minutowy bilet komunikacji miejskiej kosztuje 1,20 Euro, a tygodniowy 12 Euro.

Druga część pojawi się jutro.

Genova di notte

Genova di notte

YouTube - Homeopatyczny ostry dyżur PL

Wiernym homeopatii polecam pełne otwarcie się na leczenie podobnego podobnym. Pamiętać o wstrząsaniu!